Tag: waldeck

Sporo kazał się nam Waldeck naczekać na następczynię płyty „Ballroom Stories” z 2007 roku. Czy warto było? Już możemy się przekonać, bo jego najnowszy album, „Gran Paradiso”, trafił właśnie na sklepowe półki. Fanów austriackiego wirtuoza downtempo może zaskoczyć fakt, że na nowej płycie dominuje język włoski. Ponoć bardziej zmysłowy.

Czytaj dalej

Pod koniec lat 90. ukuto pojęcie „Vienna Sound” – szyld, którym opatrzono okołoelektroniczne i chilloutowe poczynania muzyków ze stolicy Austrii. To, co jest wyróżnikiem tego stylu muzycznego to z jednej strony niewątpliwa elegancja i muzyczny szyk połączone ze świeżym spojrzeniem na trip-hop, nu-jazz czy lounge i świetnym zapleczem produkcyjnym. I, nie ma co ukrywać, że na miano jednego z najlepszych przedstawicieli „Vienna Sound” zasłużył sobie nie kto inny a Klaus Waldeck. Konkurować zaś mogą z nim jedynie takie tuzy jak słynny duet Kruder & Dorfmeister czy Sofa Surfers.

waldeck1

Czytaj dalej

waldeck-storiesOd trip-hopowca do lwa salonowego

Całkowicie niepostrzeżenie przemknęła mi obok nosa premiera nowego albumu jednego z najlepszych austriackich trip-hopowców. Waldeck, bo o nim mowa, ze swoją muzyką stanowi jeden z nielicznych bastionów tego gatunku, fundując słuchaczom słuszne dawki głębokich, mrocznych elektronicznych brzmień. Powinienem jednak napisać ‚stanowił’, bo jego kolejna płyta z trip-hopem zbyt wiele wspólnego nie ma…

Czytaj dalej

waldeckBył już rajski ogród, który straciliśmy w mgnieniu oka. Był „Tajemniczy ogród”, choć jedynie w książce Frances Hodgson Burnett’a. Dlaczego więc trip-hop nie miałby sprawić sobie własnego ogrodu, pełnym zamglonych i ponurych ścieżek, pochylonych płaczących wierzb i przechadzających wśród nich muzyków ze spuszczonymi głowami i tajemniczymi uśmiechami na twarzach?

Czytaj dalej