Tag: light of fearless

To musiał być rok 1999 albo 2000, kiedy po godzinach spędzonych w szkole muzycznej próbowaliśmy zostać gwiazdami sceny szeroko pojętej muzyki elektronicznej, dłubiąc kolejne techno tracki na programie ReBirth RB-338. Kolega miał Napstera, więc dostarczał nam często rzeczy o jakich nie mogliśmy nawet śnić, a był to czas kiedy ogromny był głód nowej muzyki, elektronicznej, nadal jeszcze wtedy przez ogół chowanej pod parasolem „techno”, które to pojęcie natrętnie mylono w najlepszym razie z transem, w najgorszym – z hard dancem. A my potrzebowaliśmy prawdziwego techno, ale najbardziej potrzebowaliśmy breakbeatu i drum and bassu, bo to była ich złota era, skwapliwie spijaliśmy więc z Napstera każdą nową nutkę.

Czytaj dalej