Tag: breakbeat

To musiał być rok 1999 albo 2000, kiedy po godzinach spędzonych w szkole muzycznej próbowaliśmy zostać gwiazdami sceny szeroko pojętej muzyki elektronicznej, dłubiąc kolejne techno tracki na programie ReBirth RB-338. Kolega miał Napstera, więc dostarczał nam często rzeczy o jakich nie mogliśmy nawet śnić, a był to czas kiedy ogromny był głód nowej muzyki, elektronicznej, nadal jeszcze wtedy przez ogół chowanej pod parasolem „techno”, które to pojęcie natrętnie mylono w najlepszym razie z transem, w najgorszym – z hard dancem. A my potrzebowaliśmy prawdziwego techno, ale najbardziej potrzebowaliśmy breakbeatu i drum and bassu, bo to była ich złota era, skwapliwie spijaliśmy więc z Napstera każdą nową nutkę.

Czytaj dalej

Z początku może się wydawać, że to nowa płyta Biosphere’a. Tak pięknie pulsujące, miękkie ambientowe struktury prezentuje na otwarcie „Shred” Skee Mask. Szybko jednak monachijski producent weryfikuje pogląd na swoją twórczość, pozostawiając recenzenta w słodkim niespełnieniu zakwalifikowania go w jedną szufladkę.

Czytaj dalej

Pochodzący z Wielkiej Brytanii producent Melé w swojej muzyce łączy wszystko to, co najlepsze w brzmieniu brytyjskiego podziemia – od hiphopowych bitów przez „wysokooktanową” (jak sam mówi) muzykę taneczną po grime i dubstep spod znaku Rustiego czy Hudsona Mohawke.

Czytaj dalej

  • 1
  • 2
  • 5