Tag: anja garbarek

Anja Garbarek, fot Bjørn Opsahl

Aż 13 lat. Tyle Anja Garbarek kazała czekać na swoją nową płytę. I nie ukrywam, że choć przez ten czas zdarzyło mi się od czasu do czasu poszperać w sieci za jej nazwiskiem (bez większych sukcesów), to właściwie pogodziłam się z myślą, że Norweżka muzykę odpuściła i zajęła się pielęgnacją domowego ogródka. Zdążyłam nawet zrobić studia, na które poszłam poniekąd przez muzykę obu Garbarków. Chodziło o to, że marzyłam, by pisać do jednego takiego miejsca, w którym ukazał się wywiad z Anją, a oni powiedzieli mi, że najpierw muszę skończyć muzykologię. No to skończyłam. Co w sumie – z trzynastoletniej perspektywy – jest trochę zabawne, trochę dziwne, trochę niepokojące. W każdym razie i tak nie udało mi się opublikować tam ani jednego tekstu.

Czytaj dalej

anja-brieflyshakingAnja Garbarek nie wydała nowej płyty od trzech lat, mało tego: ona przez ten czas w ogóle nie dawała znaku życia, a przynajmniej znaków dotyczących jej solowej pracy. Podczas gdy oddani i wierni miłośnicy twórczości córki sławnego jazzmana zjadali w nerwach i z niecierpliwości tynk ze ścian, przedstawiciele wytwórni, z którą artystka pracuje, ze stoickim spokojem odpowiadali „tak, Anja przygotowuje nowy album, który ukaże się pod koniec roku” – jakby to było tak naturalne, jak codzienne wschody słońca.

Czytaj dalej

anja-smilingW zasadzie trochę się bałem napisania paru słów na temat „Smiling & Waving”. Jakiekolwiek opisywanie muzyki Anji Garbarek na tym etapie jej twórczości wiąże się z pewnym ryzykiem. Pomyślałem jednak, że podjąłem je już w tej chwili, gdy sięgnąłem po tę płytę…

Czytaj dalej

angelaAlbo ostatnimi czasy panuje moda na zapraszanie do tworzenia oprawy muzycznej przez muzyków z pogranicza trip-hopu, albo po prostu filmowcy znają się na rzeczy. Bo, przyznajmy to, nie sposób nie zauważyć, że wśród wykonawców pojawiających się na soundtrackach z pojedynczymi utworami lub ogólnie wśród autorów całych ścieżek dźwiękowych znaleźć możemy muzyków z naszego elektronicznego podwórka. Jak długo byśmy się nad tym nie zastanawiali, czy to czysty marketing, czy coś innego, my, fani takowych brzmień, jedynie z tego korzystamy.

Czytaj dalej

  • 1
  • 2