piątek maj 18

Archive for the ‘Artyści’ Category

lis
17/09
Helios
Last Updated on wtorek, 17 Listopad 2009 10:22
Written by npc
wtorek, Listopad 17th, 2009

Urodził się w miasteczku Lancaster położonym w południowo-wschodniej części amerykańskiego stanu Pensylwania. Muzyka towarzyszyła mu od zawsze, gdyż wychowywał się w muzycznej rodzinie dzięki czemu już od najmłodszych lat uczył się gry na pianinie i gitarze. Następnie, aby udoskonalić i rozszerzyć swe umiejętności, zdobył też wykształcenie muzyczne na prestiżowej uczelni Berklee College of Music w Bostonie, gdzie studiował perkusję.

Helios

Fakt, iż mamy możliwość wsłuchiwania się w przepiękne dźwięki jego autorstwa jest poniekąd dziełem przypadku – początkowo swoją twórczością dzielił się tylko z niewielką grupą najbliższych przyjaciół nie podejmując żadnych prób wydania czy rozpowszechnienia swoich nagrań. Na szczęście wydawca, zupełnym przypadkiem znalazł się sam w postaci wytwórni Merck z Miami, która po dotarciu do niewielkiego jeszcze wtedy zbioru nagrań jego autorstwa bez wahania zaoferowała mu współpracę i możliwość wydania albumu. Tak, w kwietniu 2004, pod pseudonimem Helios (jego prawdziwe nazwisko to Keith Kennif) powstała „Unomia” jedna z najbardziej udanych mieszanek IDM-u i ambientu. Album zrobił ogromne wrażenie zarówno na krytyce jak i słuchaczach, nie wniósł co prawda nic nowatorskiego i odkrywczego do gatunku od strony technicznej, ale za to zbliżył się niesamowicie do ideału. Krytycy podkreślali, iż każdy utwór jest niezwykle oryginalny, zaskakujący swoją odmiennością od całej reszty, a mimo wszystko album jako całość jest wyjątkowo spójny i ciągły, nie da się zaobserwować żadnych przeskoków. Kompozycje te wymagają niebagatelnego skupienia, ale dzięki temu słuchacz wkracza w stan rozwagi i wszechogarniającego, błogiego spokoju.

Po wydaniu debiutanckiego krążka ważnym momentem w jego życiu było przypadkowe spotkanie z Johnem Twellsem, bardziej znanym jako Xela (jego sylwetka tutaj), muzykiem i założycielem wytwórni Type Records. Panowie bardzo się polubili, toczyli między sobą wielogodzinne rozmowy o muzyce i filmie (kino niezależne jest drugą po muzyce pasją obu artystów) co spowodowało „ucieczkę” z labelu Merck na rzecz wcześniej wspomnianej Type Records. Pierwszym wydawnictwem jakie ukazało się pod jej szyldem była płyta z lutego 2005 zatytułowana „Corduroy Road”. Album sygnowany był pseudonimem Goldmund, a zmiana spowodowana było odmiennym charakterem i brzmieniem nagrań. Jako Helios artysta wykorzystywał możliwości elektroniki, zaś w przypadku Goldmunda nie posiłkował się nią wcale – 13 kompozycji odegranych było jedynie za pomocą pianina, a tylko gdzieniegdzie można usłyszeć akustyczną gitarę. Krążki różni też sposób powstawania – „Corduroy Road” został skomponowany zaledwie w ciągu 8 dni podczas wizyty w rodzinnym domu, gdzie każdy utwór powstawał mniej więcej w ciągu 15 minut, zaś w przypadku „Unomi” Heliosa proces twórczy trwał okresowo, a komponowania przeciągało się czasami tygodniami. Mimo wszystko nie wolno lekceważyć tego wydawnictwa, gdyż jest to zapis rzadkiego i niezwykłego piękna jakie daje nam muzyka – z jednej strony szokujący głębią, a z drugiej zaskakujący prostotą.

W czerwcu 2006 roku ukazał się ostatni jak dotąd album, na którym artysta powraca do jakże udanej stylistyki z debiutanckiej Unomii. Na „Enigya” słyszymy to samo, wyjątkowo udane, połączenie melancholijnego pianina z niezwykle delikatną, akustyczną gitarą, a wszystko to doprawione intrygującym, często chrzęszczącym bitem z przeróżnymi smaczkami słyszanymi daleko w tle. Te zamglone kompozycje również wprawiają słuchacza w cudowny nastrój poczynając od beztroskiego marzenia po nostalgiczną, pełną rozmyślań zadumę.

Wojtek Zaczek

Dyskografia:
- jako Helios
Unomia, Merck (2004)
Enigya, Type Recods (2006)
Caesura, Type Records (2008)
Live At The Triple Door (2008)
Unreleased Vol. 1,     Unseen Records (2009)

- jako Goldmund
Corduroy Road, Type Records (2005)
The Malady Of Elegance, Type Records (2008)

Linki:

http://www.myspace.com/thesadepicurean

http://www.typerecords.com/share/Helios/

Tagi:   |  Posted under Artyści  |  Comments  1 komentarz
lis
17/09
Groove Armada
Last Updated on wtorek, 17 Listopad 2009 10:20
Written by npc
wtorek, Listopad 17th, 2009

Niekwestionowani królowie ambitnej muzyki tanecznej.

Pod koniec 2007 roku w sklepach pojawił się dwupłytowy album „GA – 10 Year Story”, mający podsumować dziesięciolecie współpracy panów Cato i Findlaya. Tak, Groove Armada rozpieszcza nas swoimi dźwiękami już przeszło dekadę, co stanowi doskonałą okazję do przypomnienia sobie najważniejszych momentów z jej dotychczasowej historii. Zwłaszcza, że na początku marca duet zaserwował nam kolejną niespodziankę, którą jest krążek „Late Night Tales”, czyli kompilacja wybranych, ulubionych kawałków obu muzyków.

Motywację powstania takiego wydawnictwa wyjaśniają sami członkowie zespołu: „Ta płyta niesie sobą szerszy zamysł. Gdy byliśmy dzieciakami nagrywaliśmy takie kasety dla dziewczyn i kobiet, które chcieliśmy poderwać. Teraz jest zupełnie inaczej, ale podczas długich tras koncertowych, gdy spędzamy mnóstwo czasu w autobusie, powróciła idea nagrania takiego miksu – dla bliskich nam ludzi, naszych przyjaciół”. Co ciekawe, znajdziemy na tym krążku takich wykonawców jak: Chris Rea, Stevie Wonder, The Cure czy Depeche Mode.

W przypadku Groove Armada taka selekcja wykonawców już chyba nikogo nie dziwi, bo przecież formacja od początku swojego istnienia dążyła do coraz większego eklektyzmu, za który dzisiaj tak kochają ją fani. Wszystko, począwszy od chilloutu, po przez hip-hop, downtempo, po elektronikę, house i wszelką muzykę taneczną, a nawet blues, jazz i funky, można odnaleźć na większości sygnowanych przez nią wydawnictw. Sam dobór składników nie byłby jednak wstanie wywindować tej marki tak wysoko, gdyby nie świetne didżejskie umiejętności Brytyjczyków.

Inną, równie ciekawą kompilacją, przedstawiającą zarówno ich predyspozycje, jak i szerokie horyzonty, jest wydana w roku 2000 płyta z cyklu „Back to Mine”. I chociaż duet może pochwalić się jeszcze kilkoma zbiorowymi wydawnictwami, to nie są one wstanie przyćmić tych powyższych, a już na pewno nie mogą równać się z ich własnymi, autorskimi longplayami.

Pierwszy z nich to „Northern Star”, wydany w roku 1998. Jednak zanim się ukazał, panowie Andy Cato (a właściwie Cocup) i Tom Findlay zasłynęli prowadzeniem wspólnego lokalu, o nazwie „Groove Armada”. Otworzyli go niedługo po pierwszym spotkaniu, które miało miejsce w Cambridge w okolicach 1996 roku i to w nim prezentowali swoje własne kawałki. Rok później pojawiły się pierwsze single, z których na wspomnienie zasługuje przede wszystkim „At the River” – do dzisiaj jeden z ich najpopularniejszych utworów. To właściwie od niego zaczęła się sława, a jej efektem musiał być długogrający krążek. I mimo, że debiut powstawał na wsi, z dala od wszystkich skupisk ludzkości, to potrafił zaciekawić bardzo wielu, łącznie z mieszkańcami największych, mocno klubowych miast.

Dobre przyjęcie „Northern Star” zaowocowało zainteresowaniem ze strony sporej wytwórni Jive Electro. To za jej sprawą już po dwunastu miesiącach ukazało się „Vertigo” – drugi album w dorobku Groove Armada. Zawierał on, oprócz wcześniej wspomnianego „At the River”, trzynaście innych kawałków, z których zdecydowanie najwięcej hałasu narobiło „I See You Baby”, spopularyzowane głównie przez świetny remiks Fatboy Silma. Udział tego ostatniego sam w sobie świadczy o jakości materiału, ale najdobitniejszym dowodem na jego wyjątkowość jest status srebrnej płyty w Wielkiej Brytanii. Już rok później ukazał się także krążek „The Remixes” z drugimi wcieleniami utworów znanych z „Vertigo”. Rok 2001 to z kolei czas „Goodbye Country (Helo Nightclub)” z kolejnym wielkim hitem „Superstylin”, nominowanym do nagrody Grammy (a także wykorzystanym do reklamy Renault); resztę dźwięków stanowiła mieszanka muzyki klubowej z tą bardziej chilloutową, a nawet trip hopową, chociaż nie sposób nie zauważyć także elementów reggae i dubu. To mniej więcej w tym miejscu można ulokować moment największego przełomu, jeśli chodzi o poszerzanie brzmień, wykorzystywanych przez naszych bohaterów.

Już tradycyjnie na następny ruch panów Cato i Findlaya nie trzeba było długo czekać, a okazał się nim „Lovebox”, z takimi housowymi przebojami jak „Lovebox” czy „Remember”, ale zawierający również akcenty bardziej rockowe. Dopiero po jego wydaniu nastąpiła wreszcie przerwa w ukazywaniu się kolejnych płyt, trwająca (jeśli nie licząc „Best Of”) aż do niedawnego roku 2007, którą zakończyła premiera świetnego „Soundboy Rock”.

Na jego piętnastu trackach znalazły się zarówno skoczne dźwięki (np. „Get Down”), jak i dużo spokojniejsze, co razem stworzyło wyśmienitą mieszankę, nadającą się na wszystkie okazje. Oprócz znanej już różnorodności gatunkowej, „Soundboy Rock” to także znani wokaliści: Alan Donohue, Richard Archer, czy chociażby Mutya Buena. Trzeba jednak pamiętać, że znane postacie (zarówno śpiewające, jak i tworzące) to kolejny z wyznaczników większości projektów Groove Armady, nie ograniczający się tylko do najnowszych dokonań. Z najważniejszych współpracowników należy jeszcze wymienić przynajmniej: Neneh Cherry, DJ Gram’Ma Funk, Sophie Barker i Nappy Roots. Z kolei twórcy Armady wspierali, nie tylko muzycznie, takie tuzy jak: Weekend Players, Sophie Ellis-Bextor, Roisin Murphy czy Kylie Minogue.

W artykule przedstawiającym Findlaya i Cato nie powinno zabraknąć też małej wzmianki o ich występach na żywo. Począwszy od czasów ich własnego klubu, aż do dzisiaj, potrafili niejednokrotnie oczarować publiczność w wielu zakątkach świata, o czym i my mogliśmy się przekonać, chociażby podczas zeszłorocznego Open’era. Z okazji tego festiwalu, w jednym z wywiadów Cato zapewniał: „Występy przed publicznością zawsze są dla nas szczególnym przeżyciem. (…)”, na szczęście dla fanów również, a jakość tych live actów, to kolejny dowód broniący tytułu tego tekstu. Chociaż w przypadku Groove Armada, pewnie próżne okazałyby się poszukiwania osób narzekających na ich umiejętności, dokonania i miejsce w światowej muzyce, a to stanowi dla mnie najlepszą recenzję brytyjskiego duetu.

Michał Perzyna

oficjalna strona Groove Armada
MySpace Groove Armada
recenzja „Soundboy Rock”

dyskografia:
1998 Northern Star
1999 Vertigo
2000 The Remixes
2001 Goodbye Country (Hello Nightclub)
2002 Lovebox
2004 Best Of
2007 Soundboy Rock
2007 Greatest Hits
2007 GA10: 10 Year Story

Tagi: ,   |  Posted under Artyści  |  Comments  Brak komentarzy
zareklamuj się u nas, tylko 0,99 zł za dzień!