Autor: Kaśka Paluch

bjork-dancerTo nie jest zwykły soundtrack. Tytuł tego albumu to „Selma Songs”. Selma to główna bohaterka niesamowitego filmu kultowego już duńskiego reżysera Larsa Von Triera pt. „Tańcząc w ciemnościach” – nagrodzonego Złotą Palmą na festiwalu w Cannes. Selmę gra nieszablonowa Björk, która za tę właśnie rolę – pierwszą tak dużą i jednocześnie ostatnią – dostała nagrodę dla aktorki na wspomnianym festiwalu. Björk jest również autorką muzyki i wykonawczynią piosenek, które słyszymy w tym postmodernistycznym musicalu oraz na niniejszej płycie. Płycie niezwykłej. Jak to zwykle bywa z musicalem, piosenki najlepiej brzmią w filmie, są ściśle związane z obrazem. Ale to nie tyle typowy soundtrack, ale również kolejny album Björk. Artystka ta zawsze zaskakuje swoich słuchaczy i zrobiła to po raz kolejny, nie tylko występując filmie, ale również piosenkami, którą tchną pewną świeżością w porównaniu z innymi jej dokonaniami. Powód tkwi również w tym, że te piosenki nie należą tyle do niej, ile do… Selmy. Ten album jest soundtrackiem i nim nie jest, jest płytą Björk i nią nie jest… To coś pomiędzy tym wszystkim.

Czytaj dalej

bjork-glingJak najkrócej określić opisywaną płytę? Trzema prostymi słowami: Björk i jazz. Wydawałoby się to czysto utopijnym połączeniem zwłaszcza dla kogoś o podobnie określonym guście muzycznym jak mój. Istotnie, jest to niewątpliwie prawdziwa uczta dla miłośników gatunku tudzież naszej znanej i lubianej importowanej artystki. Jednak mimo całego mojego uwielbienia dla jej twórczości, oprę się kuszącej perspektywie zajęcia absolutnie bezkrytycznego stanowiska wobec tegoż albumu. Nie znaczy to, że nagle zacznę doszukiwać się niedociągnięć i błędów gdyż jest to cokolwiek niemożliwe albo przynajmniej niezwykle trudne. Album „Gling glo” bowiem do szpiku przesiąknięty jest klimatem Islandii, który już sam z siebie opiera się wszelkim próbom ujęcia go w jakiekolwiek schematy czy standardy.

Czytaj dalej

bethSiedzę w ciemnym, cichym pokoju. Za oknem wieje bardzo silny jesienny wiatr. Wbrew pozorom jest jednak ciepło. Przez barierę ciszy przebijają się pierwsze dźwięki „Mysteries”. Prawie ich nie słychać, bo pierwszym brzmieniem jest właśnie odgłos wiatru, ale… po chwili coś się zmienia, Beth melancholijnie i niezwykle urzekająco wyśpiewuje piękną melodię przy akompaniamencie gitary klasycznej i chórków, które zdają się zastępować wcześniejszy odgłos wiatru. Jesteśmy zabierani w liryczną opowieść o pięknie świata, miłości, a z drugiej strony – o bólu tęsknoty i rozstania. Proszę Państwa, oto Out of Season. Niezwykła płyta, jak żadna, obrazuje jesień, związane z nią troski, radości i refleksje.

Czytaj dalej

anja garbarek balloon moodNazwisko Garbarek chyba większości miłośników muzyki znane jest dość dobrze i myślę, że TUTAJ przedstawiać go nie muszę. Jednak nie wszystkim wiadomo, iż nie Jan Garbarek jedynie promuje swoje nazwisko w muzycznym świecie. Mowa tu bowiem o jego córce, Anji Garbarek, radzącej sobie całkiem nieźle, żeby nie powiedzieć-znakomicie, po ciemniejszej stronie muzyki alternatywnej jaką jest trip-hop. Jest to także trip-hop w jednym z najtrudniejszych i najgłębiej intelektualnych wydań, zarówno jeśli chodzi o teksty jak i o samą muzykę.

Czytaj dalej

sortofFink powraca i to w bardzo dobrym stylu. Powraca na poważnie. Powraca jeszcze bardziej melancholijny i stonowany. Jednak wbrew tytułowi jego czwartego krążka wydanego pod skrzydłami Ninja Tune radzę nie nastawiać się na żadną rewolucję, bo niczego takiego nie uświadczycie. I to na całe szczęście…

Czytaj dalej