Jacek Sienkiewicz i Max Loderbauer: END

Już 31 marca nakładem Recognition ukaże się kolejne wspólne dzieło Jacka Sienkiewicza i Maxa Loderbauera „END”. Ten eteryczny i ekstra-sensytywny album jest spotkaniem dwóch indywidualistów, którzy sporą część materiału zrealizowali przy okazji wspólnego koncertu na berlińskim festiwalu Atonal w 2015 roku.

Efektem tego wydarzenia była znakomicie przyjęta “alpejsko-tatrzańsko-himalaistyczna” EPka “Ridges”, z której materiał został załączony na nadchodzącej płycie CD. Alubm „END” jest wypadkową przyjaźni tych wyjątkowych artystów, ich rozmów, spotkań, wypraw i wspólnych sesji nagraniowych, których zasadą organizacyjną jest swobodna improwizacja z wykorzystaniem zredukowanego zestawu instrumentów.

Kosmos zjawisk dźwiękowych jest pozbawiony wyraźnego początku i końca, płynny i polimorficzny. Strumień dźwięku jest ciągły, bez względu na to, czy i które ulotne zdarzenia są rejestrowane, a które pomijane. To złożony stan, który przekracza granice źródła, sygnału, konkretnych form i mechanizmów percepcji.

Pastoralno-tropikalne soundscapes i post-brutalistyczne kompozycje Maxa Loderbauera i Jacka Sienkiewicza z płyty “End” zdają się odtwarzać sytuacje, w których dochodzi do słyszenia obiektów, kształtów i samego upływu czasu, do aktu synestezji, w którym zawierają się początki i końce zdarzeń, procesów i zjawisk, a granice pomiędzy poszczególnymi stanami stają się rozmyte i zatarte. Apokaliptycznie i kontemplacyjne przestrzenie generowane przez tę parę doświadczonych twórców współczesnej muzyki elektronicznej rozsadzają gatunkowe twierdze muzyki ambient i IDM, prowadząc w okolice eksplorowane niegdyś przez pionierów jak Popol Vuh czy Ilhan Mimaroglu. Eteryczny i ekstra-sensytywny “End” jest jednak przede wszystkim spotkaniem dwóch indywidualistów, którzy przy pomocy różnorodnych narzędzi uzyskują zaskakująco bezczasowy efekt uporczywego pulsowania detalu i morfizacji tła.

Bez wyrazistego komentarza i rozpoznawalnych “sound bites” codzienności, “End” to także ciekawa projekcja lęków i nadziei Nowego Wieku. Trzon utworów powstał przy okazji wspólnego koncertu Maxa i Jacka na berlińskim festiwalu Atonal w 2015 roku, którego efektem była znakomicie przyjęta “alpejsko-tatrzańsko-himalaistyczna” EPka “Ridges”. Pozostałe są wypadkową ich przyjaźni, rozmów, spotkań, wypraw i wspólnych sesji nagraniowych, których zasadą organizacyjną jest swobodna improwizacja z wykorzystaniem zredukowanego zestawu instrumentów.

Dziennikarka muzyczna, twórczyni 80bpm.net. Współpracuje między innymi z portalami Onet.pl i Noisey.

Podobne

Komentarze: