House z nieba. DJ Metatron „2 The Sky” [RECENZJA]

To jedna z najpiękniejszych rzeczy jakie dziś usłyszycie. DJ Metatron na swojej epce „2 The Sky” otwiera przed słuchaczami ambientowo-house’owy świat, pełen przestrzeni, pięknych harmonii, urzekających wokali i wrażenia nieskończoności.

giegling18-web

Taki podtytuł ma miks tytułowego utworu Traumprinza (alter ego producenta) – „Metatron’s What If There’s No End And No Beginning Mix” – który przywołuje skojarzenia z „brązowym” albumem Orbital i klasycznymi transami, w warstwie padów, harmonii i melodii. Rytmika jest house’owa, przy czym sam bit w ogóle bardzo wyróżnia się z tła, być może jest nawet zbyt agresywny brzmieniowo, ale wydaje mi się, że o przypadkowości nie ma tu mowy. W „As I Get Insane” puls i brzmienie perkusji przypomina jako żywo „Blue Lines” Massive Attack, a to nie jedyne odwołanie producenta do przeszłości szeroko pojętej muzyki elektronicznej i samplingu.

DJ Metatron wprawnie operuje wyłanianiem tła i chowaniem go za plecami przejmujących pierwszoplanowe role bitów i sampli wokalnych. Wszystko to łączy się w pięknie współbrzmiącą, kojącą miksturę dźwięków i utrzymanego na jednym poziomie energetycznym napięcia. Czysta forma, nasycona emocjonalnością i łagodnością.

 

 

Dziennikarka muzyczna, twórczyni 80bpm.net. Współpracuje między innymi z portalami Onet.pl i Noisey.

Podobne

Komentarze: