Psyk „Origin/Wire”: klasycznie [RECENZJA]

Nakładem Non Series już 15 kwietnia ukaże się nowa płyta pochodzącego z Madrytu producenta Manuela Anósa, występującego jako Psyk. To jego pierwsze (i dość prędkie) wydawnictwo po debiucie w Tresorze. Co zaprezenuje we własnej wytwórni?

  • Psyk jest Hiszpanem, wydawał w Tresorze, Non Series to jego własny label
  • Dla miłośników kwaśnego…
  • Klasycznego i bezpiecznego techno
Psyk, fot. materiały prasowe

Psyk, fot. materiały prasowe

O Psyku pisze się zwykle, że gra „proste” i „bezpieczne” techno, którego nie powstydzili by się najwięksi klasycy gatunku. Nie inaczej w sumie jest z „Origin/Wire”. Jest szybko i surowo, w „Origin” pod kwaśnym basem szoruje szum, do których dołącza energetyczny hi-hat i zmiękczające całość dwie nuty w górze i jedna długa w tle. Typowa, krótkofrazowa, monofoniczna i analogowa produkcja, rozbudowująca się regularnie co 4-8 taktów. Psyk pozwolił sobie na odrobinę szaleństwa na drugiej stronie placka, gdzie nadal jest kwaśno, ale brzmienie jest już dużo bardziej stężone, różnorodne. Ale za to dość szybko produkcja wystrzeliwuje się ze wszystkich swoich możliwości – po czwartej minucie już wiemy, że szału więcej nie będzie.

 

 

Dziennikarka muzyczna, twórczyni 80bpm.net. Współpracuje między innymi z portalami Onet.pl i Noisey.

Podobne

Komentarze: