Muzyka do snu Maxa Richtera

W trakcie ośmiu godzin można zrobić wiele. To typowy dzień pracy, tyle też powinniśmy spać. Max Richter, brytyjski kompozytor minimalista, oddaje tym ośmiu godzinom specjalny, muzyczny hołd. We wrześniu przedstawi kompozycję „Sleep”, która trwać będzie właśnie tyle. „To ośmiogodzinna kołysanka” – opowiada Richter.

Max Richter, fot. Mike Terry
Max Richter, fot. Mike Terry

„Moja osobista kołysanka dla frenetycznego świata. Manifest wolniejszego tempa egzystencji” – dodaje kompozytor. W jego utworze „Sleep” mają znaleźć się elementy muzyki klasycznej, post-rocka i muzyki elektronicznej. Usłyszymy fortepian, smyczki i wokale, choć nie usłyszymy tam słów. Richter zagra premierowy koncert ze „Sleep” we wrześniu w Berlinie. Koncert rozpocznie się o północy, a skończy o ósmej rano. Idealnie, żeby się w tym czasie przespać. Praca Richtera zainspirowana jest badaniami neurobiologów, w tym Davida Eaglemana, sprawdzającego jak świadomość „na wakacjach”, czyli podczas snu, potrafi reagować na muzykę.

Przy okazji, to nie jest najdłuższy utwór świata. Na przykład John Cage rozpoczynał jeden ze swoich utworów siedemnastomiesięczną ciszą (z jednym akordem grany co miesiąc). Ale osiem godzin Maxa Richtera to też rzecz imponująca.

Utwór zostanie oficjalnie wydany w wersji jednogodzinnej 4 września, na CD i w wersji cyfrowej. Poniżej zobaczycie trailer „Sleep”.

eksperymentalizm, max richter, minimalizm, muzyka do snu, sleep