Karin Park dwa razy w Polsce

Pochodząca ze Szwecji wokalistka, aktorka i modelka Karin Park, której występ był największa niespodzianką tegorocznej edycji festiwalu Audioriver wraca do Polski na dwa koncerty: 16 października w warszawskim klubie 1500m2 i 17 października w poznańskim Spocie.

W Polsce ukazał się właśnie najnowszy album Karin „Highwire Poetry”, a jej głos słychać także w singlowym przeboju „Everything” – duecie z Mayą Jane Coles.

Karin Park choć od lat święci triumfy w rodzinnym kraju – na międzynarodowe wody wypłynęła dopiero dzięki wydanemu w zeszłym roku albumowi „Highwire Poetry”. Jej głos i muzykę można skojarzyć z twórczością Fever Ray, The Knife a także z Depeche Mode i nie ma w tym nic dziwnego, bo producentem płyty Karin jest znakomity producent Christoffer Berg – bliski współpracownik wymienionych artystów.

Karin pochodzi z liczącej 400 mieszkańców miejscowości Djura w środkowej Szwecji. W wieku siedmiu lat wyjechała z rodziną do Japonii, gdzie dorastała, aby po latach wróciła do Skandynawii i osiąść w norweskim Bergen. Karin, która na żywo występuje w towarzystwie brata, zachwyca pełnym ekspresji głosem, porównywanym m.in. z Karin Drejer Andersson czy Björk. Na koncie ma cztery albumu, trasę koncertową z legendarnym Gary Numanem i nominacje do norweskiej nagrody Grammy, zaś jej numer „Superworldunknown” został nominowany przez norweski magazyn „Spirit” do nagrody dla najlepszej piosenki wszech czasów.
W tym roku wschodząca gwiazda brytyjskiej muzyki klubowej – Maya Jane Coles zaprosiła Karin Park na swoją płytę, czego efektem jest znakomity singiel Coles „Everything”.

Najnowszy krążek Szwedki „Highwire Poetry”, który niedawno ukazał się także w Polsce, powstał pod okiem doskonałego producenta Christoffera Berga – znanego ze współpracy z The Knife, Fever Ray oraz z Depeche Mode. Album, to niezwykle efektowny zwrot w stronę tradycji i współczesnego electro-popu. Zestaw 10 świetnych piosenek zyskał uznanie nie tylko krytyki ale i odbiorców, a głos Karin porównywano z Karin Drejer Andersson czy Björk. Niezależnie od tropów recenzentów, którzy dosłuchiwali się też inspiracji twórczością wspomnianych już Depeche Mode, Gary’ego Numana czy wczesnych The Knife, sama Karin przyznawała się do swej fascynacji twórczością tak różnych artystów jak David Bowie, Edith Piaf czy PJ Harvey. Jednak pytana o swoich idoli mówi
zdecydowanie: „Gdybym mogła wybierać jednego artystę, spośród żywych i umarłych, z którym chciałabym współpracować, wybrałabym Depeche Mode”.

Dziennikarka muzyczna, twórczyni 80bpm.net. Współpracuje między innymi z portalami Onet.pl i Noisey.

Podobne

Komentarze: