Fis: medytacja czy helikopter?

W połowie listopada w Tri Angle Records pojawi się epka „Preparations” od grupy Fis. Fani klimatów dubstepowych, noise’owych i eksperymentalnych powinni już zacierać ręce.

Fis to Olly Peryman. Mówi się o nim, że pojawił się nagle i niespodziewanie, robiąc coś totalnie indywidualnego, co brzmi jak nic innego (tak napisał o nim Todd Burns). Sam producent twierdzi, że większość brzmień, jakie znajdziemy w tej muzyce to odgłosy jego ciała, jakie zapamiętał z medytacji. Mam nadzieję, że to trochę przesadzone, bo..

W „DMT Usher”, singlu zwiastującym to wydawnictwo, królują odgłosy przypominające helikopter, mieszające się z postdubstepowym bitem i ambientowymi plamami w tle. Z pewnością nie jest to propozycja easylisteningowa i dla miłośników krainy łagodności. Przygotujcie się raczej na szargające układ nerwowy dźwięki. Czyli to, co tygryski lubią najbardziej 🙂

fot. Tri Angle

Dziennikarka muzyczna, twórczyni 80bpm.net. Współpracuje między innymi z portalami Onet.pl i Noisey.

Podobne

Komentarze: