Czas na nową energię: Lil Ironies

Lil Irionies, fot. Rua Golba

Lil Ironies z charyzmatyczną wokalistką Kintą na czele to całkiem nowa energia, która z impetem wkracza na scenę alternatywną.

Jej pierwsza dawka jest już dostępna pod postacią singla „New Energy”.

LIL IRONIES – New Energy by eReM Nagrania

Podobnie jak tytuł debiutanckiego singla Lil Ironies, nieprzypadkowy jest moment jego premiery w pierwszych dniach stycznia, w czasie, gdy wszystko zdaje się odradzać. „New Energy” to zapowiedź płyty, która ukaże się w tym roku. Materiał ma być bardzo zróżnicowany muzycznie, lecz przede wszystkim energetyczny.

Muzyka Lil IRONIES to zderzenie estetyki retro ze współczesnymi dźwiękami – wszystko to na wielogatunkowej płaszczyźnie muzycznej, czerpiącej z drum’n’bassu poprzez avant-pop aż po dokonania twórców minimalizmu. – Współczesna muzyka jest przearanżowana i „przepompowana” – mówi wokalistka zespołu, Kinta – Przeciętny słuchacz radia często nie rejestruje już różnic pomiędzy słyszanymi utworami. Mnogość elementów, kompresja i perfekcja brzmień w rzeczywistości zabijają muzykę i odbierają jej ducha – dodaje.

Muzycy LIL stawiają więc na prostotę i minimalizm. Paradoksalnie osiągają cel przy użyciu bardzo szerokiego instrumentarium: od piwnicznie brzmiącej perkusji czy zabawkowych klawiszy, przez kontrabas i suchą gitarę aż po elektroniczne pady perkusyjne, monofoniczne syntezatory analogowe, a nawet wirtualne instrumenty. Eksplorując całe bogactwo dostępnych współcześnie możliwości, pozwalają utworom zabrzmieć jakby były „niedoaranżowane”. Napawając się ciszą, instrumentaliści pozostawiają dużo przestrzeni wokalistce obdarzonej charyzmatycznym, miejscami schizofrenicznym i depresyjnym głosem.

Teksty odsłaniają najskrytsze emocje członków Lil Ironies, stanowiąc studium bolesnego przeżywania życia i sztuki „naprawdę” – zjawisko zapomniane dla pokolenia Facebook. Żywe wykonania „Małych Ironii” to hipnotyzujące show, w którym muzycy dają upust tym emocjom, na co dzień zagłuszanym hałasem otaczającego ich świata, a tempa wprowadzają publiczność w szamański trans.

Zespół jest w trakcie nagrywania materiału na płytę. Nagrania odbywają się w studio Erem pod okiem Staszka Koźlika znanego m.in. z produkcji takich jak Plazmatikon, Artybishops czy Zagmadfany.

Dziennikarka muzyczna, twórczyni 80bpm.net. Współpracuje między innymi z portalami Onet.pl i Noisey.

Podobne

Komentarze: