Pozostał niedosyt

Nneka

Zbliża się godzina 18. Pod krakowskim klubem Studio zaczynają gromadzić się tłumy.

Wszyscy w zimny listopadowy wieczór spieszą się żeby zdążyć na wielkie wydarzenie świata hip-hopu, soulu i reggae. Pod Wawelem zaśpiewa Nneka.

Nneka wokalistka soul, hip-hop, reggae już po raz drugi koncertuje w Polsce. Pierwszy raz polska publiczność gościła ją początkiem kwietnia 2009 roku, gdzie wraz z zespołem zagrała koncert w krakowskim muzeum sztuki współczesnej Manggha.

Na popularność w naszym kraju Nneka narzekać nie może. Krakowski klub wypełniony był szczelnie. Napięcie oczekiwania wzmógł jeszcze występ supportującego ją zespołu, siedmioosobowego The Public Quest z Seattle. Zespół grający w klimacie reggae zostaje przyjęty z ogólnym entuzjazmem pomimo, że ich występ nieznośnie się przeciągał. Na scenie było głośno i tłum szalał, ale i tak zniecierpliwienie publiczności dawało się we znaki.

W końcu o godzinie 21:20 pojawia się Nneka z zespołem. Na pierwszy ogień poszedł kawałek „Lucifer (No Doubt)”, piosenka pochodzącą z jej nowego albumu „Soul is heavy”, który promuje aktualna trasa koncertowa. Materiał z tego albumu przeważał więc podczas koncertu Nneki, ale nie zabrakło również utworów starszych, w tym wyczekiwane hity „Kangpe” i „Heartbeat”, którym Nneka zwieńczyła koncert, zanim przeszła do dwóch bisów. Dopiero po nich publiczność „wypuściła” artystkę z klubu.

Rewelacyjny głos, niesamowite aranżacje i charyzma Nneki okazały się przepisem na koncert doskonały. Trudno uwierzyć, że z tak drobnej osoby wydobywa się tak wielki głos. Znakomicie spisał się też czteroosobowy zespół. Wokalistka też raz chwyciła za gitarę – przy „Do you love me now”.

Izabela Dzik

Dziennikarka muzyczna, twórczyni 80bpm.net. Współpracuje między innymi z portalami Onet.pl i Noisey.

Podobne

Komentarze: