Yonderboi wydaje „Passive Control”

Yonderboi "Passive Control"

23 września, nakładem Mole Listening Pearls ukaże się nowy album węgierskiego producenta, Yonderboia. Artysta zapowiada płytą, jako trzecią zamykającą część trylogii, na którą składają się już „Shallow and Profound” (2000) i „Splendid Isolation (2005).

Tytuł najnowszego albumu Yonderboia, „Passive Control” artysta tłumaczy na kilka sposobów. Z jednej stronyc odnosi się do ciągłych ekonomicznych i socjalnych przemian, nieprzewidywalnych i nierzadko trudnych, których jesteśmy świadkami, a na które nie mamy lub nie chcemy mieć wpływu wierząc w to, że „kiedyś jakoś sie to rozwiąże”. Utwór otwierający album, „Sustainable Development” jest sarkastycznym komentarzem do takiej postawy w nagraniu wziął udział Edward Ka-Spel, którego znamy z poprzedniej płyty, z zamykającego krążek „Even if you are victorious”.

Drugie wytłumaczenie dla tytułu „Passive Control” odnosi się do popularnej dzisiaj postawy bezgranicznej wiary w portale społecznościowe. Zakładamy konto i czekamy, aż COŚ się stanie. Stawiamy się w sytuacji rybaka: czekamy, aż zdobycz sama do nas przyjdzie, nasza kontrola nad życiem jest zatem pozorna, pasywna. Co ciekawe – tak właśnie się stało z żeńskim wokalem na płycie Yonderboia. Artysta chciał mieć nowy, kobiecy wokal – doczekał się w końcu zgłoszenia chęci współpracy od Niemki, Charlotte Brandi, która skontaktowała się z nim przez Myspace.

Jak w przypadku poprzednich nagrań i tutaj Yonderboi złożył album z jedenastu różnych utworów. Pomimo sporej rozpiętości stylistycznej ciężko jednak mówić o typowym eklektyzmie. Wprost przeciwnie – „Passive Control” to chyba najbardziej spójny, przynajmniej pod względem produkcji album Węgra. Yonderboi osobiście nagrał, zremasterował i nadał ostateczny kształt kompozycjom, zrobił zdjęcia do okładki i oprawy graficznej wydawnictwa, nagrał fragmenty wideo, które posłużą za tło przy promocji oraz zaprojektował okładkę.

Podczas pracy nad „Passive Control”, Yonderboi inspirował się starymi komiksami i filmami poświęconymi „przyszłości”: „To zabawne żyć w tej ‚przyszłości’, o ktorej marzyli dawni twórcy. Zabawnie jest porównać naszą teraźniejszość, z wizjami przyszłości sprzed lat…”. Wśród inspiracji, Yonderboi wymienił m.in. francuskiego rysownika Jean Gireaud Moebiusa, rosyjski film sci-fi „Kin-Dza-Dza” oraz węgierski kultowy film „Meteo”.

Yonderboi „Passive control” tracklista:
01. Sustainable Development
02. I Am CGI
03. She Complains
04. Roast Pigeon
05. Paint Hunting On The Wall
06. Brighter Than Anything
07. Mono De Oro
08. Synchronicity
09. Inexhaustible Well
10. Come On Progeny
11. After The Snap

Jadwiga Marchwica, z-ca red.nacz | jmj [at] 80bpm.net

Podobne

Komentarze: