Zmartwychwstanie trip-hopu

Lamb

Poza śniegiem, w maju tego roku jednym z największych wydarzeń jest powrót duetu Lamb z nowym albumem – „5”.
„5″ Lamb to piąty album studyjny duetu, wydany 5 maja, a więc same piątki – i mówiąc krótko na piątkę jest też cały ten materiał. (…) Charakterystyczny i rozpoznawalny głos Lou Rhodes krąży nad gęstą masą ponurego akompaniamentu niczym biała gołębica nad apokaliptycznym krajobrazem. Czyż to nie brzmi jak powrót do przeszłości, do czasów gdy dusił nas słodki dym papierosów Beth Gibbons? Jednoznaczy powrót ducha historii – ale akurat takie cmentarne klimaty u każdego trip-hopowego wyjadacza powinny wywoływać nieokiełznane paroksyzmy radości. Czytaj całą recenzję Lamb „5” na 80bpm.net

Dziennikarka muzyczna, twórczyni 80bpm.net. Współpracuje między innymi z portalami Onet.pl i Noisey.

Podobne

Komentarze: