Cuda w Gdyni: Morcheeba

Miasto Gdynia wprawiło w euforyczny nastrój wszystkich fanów Morcheeby. Zespół zagrał w minioną sobotę jednyny w Polsce, a zarazem jeden z pierwszych koncertów swojej letniej, europejskiej trasy. Występem w wyśmienitym stylu uświetnił imprezę CudaWianki organizowaną ku chwale rozpoczynającego się sezonu letniego. Warto było tego dnia znaleźć się w mieście i dołączyć do gromady spragnionych dobrej zabawy osób. Muzyczna część imprezy miała miejsce na plaży miejskiej, na której wyrosła scena z niezwykle kolorową i radosną scenografią autorstwa Jarosława Koziary (twórca m.in. okładek płyt zespołu Voo Voo). Bezchmurne niebo i szum fal były dodatkowymi czynnikami wpływającymi na świetne nastroje osób zgromadzonych w Gdyni.

Na dobry początek wieczoru, tuż po godzinie 20, na scenie pojawiła się Novika wraz z zespołem. Prezentowany materiał został zdominowany przez kawałki z najnowszej płyty Lovefinder. Przy kilku z nich do Noviki dołączyła ze swoim wokalem Iza Kowalewska. Występ był stosunkowo udany, jednak zdecydowanie bardziej niż w plenerze wolę słuchać Noviki w klubie. Artystą poprzedzającym Morcheebę był pochodzący z Finalndii Jimi Tenor, któremu towarzyszyła afrobeatowa grupa Kabu Kabu. Skład ten uraczył słuchaczy całą gamą radosnych etno – jazzujących dźwięków.

Gdy zapadł zmrok a księżyc świecił w pełni, na scenie rozbłysła ostatnia gwiazda wieczoru. Nad gdyńską plażą rozległa się melodia „Moog Island”, która otwiera debiutancką płytę legendy leniwych brzmień „Who can you trust”. Lepszego początku muzycznej uczty w wykonaniu Morcheeby nie można było sobie wyobrazić! Skye prezentowała się zjawiskowo, ubrana w czerwoną suknię doskonale wkomponowała się w scenografię. Swoim głosem i zmysłowym tańcem czarowała wszystkich. Obserwując, jak świetnie czuje się na scenie, wprost nie można było uwierzyć, że nie występowała z zespołem od 7 lat (!). W przeciwieństwie do Noviki, Morcheeba nie oparła swojego występu na na premierowych kawałkach, a zaprezentowała piosenki z całego przekroju twórczości. Szczególne wrażenie wywarło na mnie „The Sea” z albumu „Big Calm”, którego słowa świetnie harmonizowały ze scenerią gdyńskiej plaży. Atmosfera wśród publiki zmieniała się z nastrojowej przy „Slow Down” po wesołą wywołaną przez „Part of the process”. Z pośród pięciu premierowych kawałków najbardziej ucieszył mnie „Crimson”. Do śpiewania refrenu kolejnego- „Beat of the drum” Skye zachęcała publiczność. W trakcie występu zainicjowała także urodzinowe „Happy birthday to You” dedykowane muzycznemu trzonowi zespołu, jednemu z braci Godfrey – Rossowi.

Przez cały czas trwania koncertu artyści utrzymywali doskonały kontakt z publicznością. Ta bawiła się doskonale, po niespełna dwóch godzinach nie chciała rozstawać się z grupą. Na bis zespół zagrał „Over and over” by ostatecznie pożegnać się z Gdynią pozytywnym przesłaniem „Be yourself”. Swoim występem Morcheeba udowodniła, że pozostaje sobą jak najbardziej – wciąż tętni muzyczną energią i doskonałymi pomysłami!

Kamila Szeniawska

Tracklista:

1. Moog Island

2. Friction

3. Never an easy way

4. Otherwise

5. Even Though

6. The Sea

7. Blood Like Lemonade

8. Part of the process

9. Slow Down

10. Crimson

11. Trigger Hippie

12. Beat of the drum

13. Blindfold

14. I’m the spring

15. Over and over

16. Be yourself

Dziennikarka muzyczna, twórczyni 80bpm.net. Współpracuje między innymi z portalami Onet.pl i Noisey.

Podobne

Komentarze: