Następcy Cinematic Orchestra: Portico Quartet

portico_quartetW ramach 2-letnich obchodów 10 lat istnienia JazzClubu Hipnoza w Katowicach, 31 stycznia o godz. 20 wystąpi świeżynka z Londynu, następcy The Cinematic Orchestra – Portico Quartet.

Chociaż sama nazwa Portico Quartet nie budzi jeszcze większych emocji wśród polskich słuchaczy, to wystarczy nawet przelotny kontakt z którymś z trzech opublikowanych jak dotąd albumów, by bez wahania stwierdzić, że oto po kilku latach posuchy na nu-jazzowej scenie, pojawiło się zjawisko, które można bez większego wahania porównywać z tak legendarnymi wykonawcami, jak Cinematic Orchestra, czy Jaga Jazzist.

Tym, co natychmiast zwraca uwagę na twórczość Portico Quartet, to bardzo nietypowe brzmienie, przywodzące na myśl ścieżki dźwiękowe z takich filmów jak Badlands czy Prawdziwy romans, oparte przede wszystkim o charakterystyczny dźwięk idiofonicznego bębna-rzeźby, zwanego hang, stworzonego przez szwajcarski PANArt. To właśnie dzięki temu instrumentowi kompozycje Portico Quartet zyskują zarówno lekkość i delikatność, jak i potężną, taneczną energię, ponieważ w zależności od stylu gry, hang może brzmieć jak klasyczny wibrafon lub potężny stalowy bęben, z rodzaju tych, jakie wykorzystuje się w calypso. Jeśli dołączyć do tego wysuwający się na sam przód saksofon tenorowy, na którym gra lider kwartetu — Jack Wyllie, pulsowanie podwójnego basu oraz odrobinę obróbki elektronicznej, odbywającej się na żywo w trakcie koncertów — nakładanie szumów, pogłosów, tworzenie rytmicznych pętli, to dostajemy taką muzykę, jakiej nikt jeszcze nie grał.

Sięgnięcie po tak nietypowy zestaw instrumentów (jak na kwartet jazzowy), okazało się strzałem w dziesiątkę — debiutancki album Portico Quartet, opublikowany w 2007 r. Knee-Deep in the North Sea, natychmiast zwrócił uwagę miłośników nietypowych brzmień, oraz brytyjskich dj-ów radiowych, w tym legendarnego Gilesa Petersona, został również nominowany do prestiżowej nagrody Mercury Prize i zdobył tytuł najlepszego jazzowego albumu roku, według magazynu Time Out. Rok 2009 to natomiast data premiery dwóch kolejnych płyt Portico Quartet — nagranego w kultowym studiu przy Abbey Road 2 albumu Isla, oraz koncertówki w serii Black and White Sessions. To właśnie ten ostatni album udowadnia ostatecznie, że od czasów The Lounge Lizards pod wodzą Johna Louriego, nie było chyba jazzowego zespołu, który tak doskonale łączyłby szaleńczą improwizację z rewelacyjnym wyczuciem melodii i perfekcyjnym budowaniem wręcz filmowego nastroju, potrafiąc jednocześnie poderwać do tańca najbardziej nawet stateczną publikę.

Koncert, który odbędzie się 31 stycznia w Jazz Clubie Hipnoza, będzie pierwszym występem Portico Quartet w Polsce i niepowtarzalną okazją, aby zobaczyć, że scena nu-jazzowa wciąż kryje w sobie wiele niespodziewanych możliwości i olbrzymi potencjał. W serii koncertów upamiętniających 10 lecie naszego klubu, chcielibyśmy Państwu prezentować tylko i wyłącznie tak niesamowite odkrycia.

Portico Quartet na YouTube:

Dziennikarka muzyczna, twórczyni 80bpm.net. Współpracuje między innymi z portalami Onet.pl i Noisey.

Podobne

Komentarze: