Balkan Beat Box

Pozytywny bałkański kocioł

Bałkany – region Europy, obejmujący w przybliżeniu obszar Półwyspu Bałkańskiego. Jednak nazwa ta mniej odnosi się do geografii, a bardziej do wspólnoty historyczno-kulturowej. Przy takim podejściu o przynależności danego kraju do Bałkanów decydują cechy kulturowe (np. język należący do ligi bałkańskiej, pewne elementy kultury ludowej), społeczne (np. wieloetniczność, współwystępowanie katolicyzmu, prawosławia i islamu) oraz historyczne (…) [Wikipedia]

Beatbox to sztuka rytmicznego tworzenia dźwięków – np. perkusji, linii basowej, skreczy – za pomocą narządów mowy – ust, języka, gardła czy przepony. Technika, przez niektórych określana jako hiphopowy odwrót od maszyn poprzez naśladowanie głosem rytmów i dźwięków paradoksalnie inspirowana jest estetyką maszynistyczną. [Wikipedia]

Beatboxem nazywano także małe, przenośne radyjka na baterie, które były idealnym towarzyszem spacerów po mieście bądź na placach gdzie grano w koszykówkę, jeżdżono na deskorolkach, wrotkach czy rowerach, podpalając w tajemnicy przed rodzicami pierwsze papierosy. Sama tak robiłam. Co więc może kryć się pod bardzo sugestywną nazwą Balkan Beat Box? Gdy się nad tym zastanawiam, pierwszym słowem jakie przychodzi mi na myśl jest „bałkański kocioł” – i choć ostatnio w mediach słyszymy tę frazę wyłącznie w kontekście pejoratywnym, w przypadku Balkan Beat Box jest ona nie tylko bardzo pozytywna, ale też wielce obrazowa. Muzycy swoją twórczością wytwarzają dźwiękowy, energetyczny pęd, a jednocześnie łączą to, co dzieli polityka – kulturę żydowską, cygańską, arabską, bałkańską i amerykańską.

Ten, najkrócej rzecz ujmując, elektroniczno-etniczny duet to dzieło – zasadniczo – Tamira Muskata i Ori Kaplana. Zasadniczo, bo w muzyce Balkan Beat Box słyszymy o wiele więcej – i słusznie. Na scenie i w studio duetowi towarzyszą Itamar Ziegler (bas), Dana Leong (trąbka) czy Tomer Yosef (MC, perkusja). Cechą charakterystyczną muzyki bałkańskiej jest spory udział instrumentów dętych – do podstawowego składu zespołu doszli więc także saksofoniści: Eyal Talmudi, Peter Hess i Uri Kinrot, dodatkowy bas przejął Ben Handler, a wokalem zajmuje się Jeremiah Loockwood.

Tamir urodził się w rodzinie rumuńskiego imigranta, jako nastolatek był rockowym perkusistą. Ori Kaplan jest z kolei saksofonistą jazzowym, choć swoją karierę zaczynał obsługując sampler DXM. Urodził się w Izraelu, ale od 1991 roku mieszka w Stanach Zjednoczonych.

Obaj panowie poznali się w multiinstrumentalnym, punkowym zespole o korzeniach etnicznych Gogol Bordello. Balkan Beat Box narodził się po tym, jak w czasie swoich muzycznych wojaży poznali perkusistę Tomera Yosefa. Jak sami przyznają, ich skład jest naturalną reakcją na sytuację Bliskiego Wschodu. Artyści zapragnęli znieść granice stworzone przez politykę i pokazać, że połączenie Zachodu ze Wschodem, oraz samego Wschodu wewnętrznie, nie tylko jest możliwe, ale przynosi też naprawdę dużo dobrego. Świadomi swoich śródziemnomorskich korzeni, Tamir i Ori nawiązali współpracę z muzykami z Bułgarii, Maroko, Hiszpani, Izraela i Palestyny próbując stworzyć kosmopolityczne, ponadpodziałowe show. Pomogli im w tym także VJ’e – Billy Levy i Alma Harel, którzy towarzyszą Balkan Beat Box na scenie.

Swój debiutancki krążek wydali w 2005 roku i zatytułowali go po prostu „Balkan Beat Box”. Nie trzeba było długo czekać na pozytywne reakcje prasy. Debiutancki album Balkan Beat Box to radosna zabawa nie pozbawiona wojowniczej duszy – pisali krytycy izraelskiego magazynu Haaretz – Fantazyjny, energetyczny, szalony mix folkloru, dziwacznych tekstów i funkowych elektronicznych bitów – komentuje album gazeta Jeruzalem Post.

Jak nie myśleć o kotle, kiedy zobaczymy – choćby na YouTube – fragmenty z koncertów Balkan Beat Box? Artyści nie oszczędzają ani siebie, ani reszty zespołu, ani osób odpowiedzialnym za wizualną stronę ich koncertów – a w ten skład oprócz wspomnianych VJ’ów wchodzą także… akrobaci.

Po tak wielkim sukcesie debiutanckiego krążka, nie trzeba było długo czekać na kolejną odsłonę Balkan Beat Box. W maju 2007 roku ekipa wypuściła na świat kolejne dzieło – „Nu Med.” – czyli prostą kontynuację dokonań z poprzedniego albumu. Z jedną różnicą – jest jeszcze bardziej eklektycznie.

Choć zespół jest stosunkowo młody, w swojej dyskografii ma tylko dwa albumy, a jego twórcy są dość powściągliwi w upublicznianiu „kuluarowych” informacji na rzecz odgórnej idei grupy – warto go poznać. Po pierwsze dlatego, że muzyka Bałkanów jest wciąż jedną z najciekawszych dla środkowoeuropejskiego ucha – pod względem instrumentalnym, brzmieniowym i harmonicznym, a po drugie dlatego, że w ten sposób rozpowszechniać będziemy ideę sztuki ponad jakimikolwiek podziałami. Może kiedyś, dzięki temu, bezsensowne granice i wojny między narodami znikną tak samo, jak znikają w muzyce Balkan Beat Box?

Kaśka Paluch

Fot. Miao Wang / Shaune Janes – balkanbeatbox.com

Dyskografia:
Balkan Beat Box (2005)
Nu Med (2007)
Oficjalna strona internetowa: www.balkanbeatbox.com
MySpace: www.myspace.com/balkanbeatbox

Dziennikarka muzyczna, twórczyni 80bpm.net. Współpracuje między innymi z portalami Onet.pl i Noisey.
Komentarze: