Kid Loco "Another Late Night"

kidloco_alnTwórcom serii „Another Late Night” jakiś czas temu udało się zwerbować jednego z ciekawszych przedstawicieli francuskiej sceny elektronicznej – Jean-Yves Prieur znanego większości jako Kid Loco. Musże przyznać, ze było to dosyć ryzykowne posunięcie, bo w przypadku muzyków, którzy garściami czerpią z różnych stylów przy tworzeniu swych produkcji, bardzo prawdopodobne jest, że na tego typu kompilacji znajdziemy wszystko i nic, że ciężko to będzie wziąć w jakiś jeden wspólny nawias. A jednak, przy całej wszechstronności inspiracji Francuza, udało się zebrać materiał, który z jednej strony będzie różnorodny, ale z drugiej będzie miał wspólny mianownik.
Muzyczną wycieczkę krajoznawczą po obszarach, które były i w dalszym ciągu są bliskie Kid Loco podzielić możemy na dwa regularne fronty oraz utwory przejściowe. Przy okazji płyty warto wspomnieć, że Prieur przez lata związany był z alternatywną sceną punkową, toteż nie może tu zabraknąć utworów gitarowych z rockowym potencjałem. Wśród nich znajdziemy dwa utwory autorstwa samego Prieura: jedną kompozycję nagraną pod szyldem Departure Lounge (bardzo mocno w tej stylistyce osadzonej) i drugą, skomponowaną już jako Kid Loco, będącą interpretacją „Paralysed” grupy Gang Of Four. Z drugiej strony postawiono na utwory ze świata altrenatywnego hip-hopu. I tu bardzo ładnie prezentuje się numer The Baby Namboos w remiksie samego Geoffa Barrowa. Gdzieś pomiędzy tym wszystkim umieszczono jeszcze kompozycje elektroniczne zawierające elementy jednego z głów dominujących gatunków. W tej grupie znajdziemy chyba twórców, którzy wzbudzić mogą największe zainteresowanie, to jest: Herbaliser, Aim i Markus Kienzl.

Jest więc bardzo kolorowo i na pewno ciekawie. Słabszym elementem albumu jest przeciągający czas trwania krążka finish, który nie zmienia jednak dosyć pozytywnego obrazu kompilacji. Ta edycja „Another Late Night” jest dosyć interesującym pokazem slajdów z dwoma głównymi wątkami i mnóstwem odskoczni czy to w stronę funku czy nu-jazzu. Ci fani, którzy po album sięgną z ciekawości, co ukształtowało styl Kid Loco będą urzeczeni „Another Late Night” jako całością; zaś tym, którzy oczekiwali klimatów z autorskich płyt muzyka, polubią płyta spodoba się raczej na wyrywki, ze względu na kilka numerów.

Rodzice Kid Loco nie będą teraz mieli żadnych problemów, gdy jakiś fan czy dziennikarz muzyczny będzie chciał zajrzeć do albumu czy archiwów rodzinnych, by dowiedzieć się czegoś więcej na temat przeszłości muzyka. Wystarczy, że państwo Prieur wręczą każdemu z interesantów „Another Late Night”.

Rafał Maćkowski (el. greco)

Jadwiga Marchwica, z-ca red.nacz | jmj [at] 80bpm.net

Podobne

Komentarze: