Burial

Martin: Na początek chciałbym spytać – jesteś Basic Channelem?
Burial: Nie.
M: … Kode 9?
B: Nie.
M: … The Bug?
B: Nie, nie jestem The Bug.
M: OK, jesteś Burial.

burial

Tak wygląda początek jednego z niewielu wywiadów, jakich udzielił londyński twórca dubstepu (lub też hardcore 2stepu – jak sam opisuje swoją muzykę na własnym MySpace) – Burial. Poza znakomitą muzyką, najciekawsza w jego osobowości artystycznej jest kompletna anonimowość. Znamy tylko jego pseudonim, miasto, w którym mieszka (o ile to prawda) i nic ponadto. Strzępki informacji wyłapujemy z wywiadów – to jedyne, co pozostaje nam zrobić.

Tak było do sierpnia 2008 roku – kiedy to Burial na swoim oficjalnym MySpace przyznał się, że nazywa się Will Beavens, jest z południowego Londynu i chciał być anonimowy, żeby zostawić więcej miejsca dla muzyki.

Droga artystyczna Buriala zaczęła się od muzyki jungle. Był zupełnie zafascynowany połamanymi bitami, które czerpał z dyskografii braci – o których zresztą w temacie muzyki dość często wspomina. Lubił słuchać Photeka, Omni Trio i plejady z katalogu Metalheadz. Wracając do tematu rodzeństwa – Burial przy każdej okazji podkreśla, że edukację muzyczną zawdzięcza swojemu starszemu bratu, który wprowadził go w świat muzyki Reinforced, Paradox, DJ Hype, Foul Play, DJ Krystl, Source Direct czy techno i rave. Sam jednak nigdy nie był na rave’owym festiwalu, choć osłuchaniu się z tym gatunkiem zawdzięcza podobno ponury klimat swojej muzyki.

Później usłyszał kawałki brytyjskiego artysty garage’owego i dubstepowego El-B i parę innych tracków z tego nurtu. „TE bębny” – jak mówi sam Burial, stały się jego obsesją. Dzięki temu złapał kontakt z Kode9 – przedstawicielem wytwórni Hyperdub – i udało mi się wydać kawałek, który Kode9 grywał później w klubach. To dziwne – ciągnie wypowiedź Londyńczyk – lubię nazwę Hyperdub. Jest taka mroczna..

Gdy produkuje swoją muzykę jest nastawiony nie tylko na „krążący wokół umysłu bas”, ale przede wszystkim na odpowiednie, „pirackie” brzmienie. Gdy zaczął wysyłać muzykę do Kode9, ten przedstawił mu muzykę Basic Channel, Pole. Pomyślałem wtedy „cholera, wygląda na to, że robię muzykę elektroniczną” – i zacząłem się starać jeszcze bardziej. Nie chciałem robić określonego gatunku muzyki, to miał być miejski, londyński dźwięk. Nie gatunek – dźwięk..

Gdy słuchamy muzyki Buriala, trudno zaprzeczyć, że klimat i atmosfera jego brzmienia jest tu zjawiskiem prominentnym. Po latach starań, poszukiwań i produkcji muzyki, Burial wydał swoją pierwszą płytę – w 2006 roku światło dzienne ujrzał krążek zatytułowany po prostu „Burial”.

Świat oszalał na jego punkcie. Słuchacze i dziennikarze oczarowani brudnym brzmieniem, delikatną arytmią, wyraźnym snarem, przeszywającym mentalność basem i sporadycznymi samplami wokalu, okrzyknęli krążek „Burial” albumem roku (magazyn The Wire), a w Mixmagu znalazł się on na piątym miejscu najlepszych płyt 2006 roku.

Wspomniane wokale okazują się zresztą dość istotne dla Buriala. Zapytał go o to dziennikarz magazynu Wire. Jak wynika z odpowiedzi – to także zawdzięcza fascynacji muzyką jungle i drum’n’bass w latach młodzieńczych. Pokochałem te wokale, nie polegające na regularnym śpiewaniu, ale na cięciu i zapętlaniu fragmentów głosu – wyjaśnia artysta.

Niedługo później w wytwórni Hyperdub pojawiła się informacja – nadchodzi drugi krążek Buriala. Będzie nosił tytuł „Untrue” i ma być podobno bardziej optymistyczny od debiutanckiego. Jak się później okazało – niekoniecznie. Przy bliższej charakterystyce albumu pozwolę sobie wyręczyć się cytatem z recenzji „Untrue” dla portalu 80bpm.net: Producent pokusił się o nieznaczne rozszerzenie swoich samplowanych instrumentów – przywodzą na myśl jakby orkiestrę i chór, słychać też pianino (szczególnie w ambientowcyh częściach płyty), gdzieniegdzie przebija się syntezatorowe pady i stringi (brakuje mi trochę tej dub’owej „pikawy”, którą wykorzystywał na swoim debiucie do odgrywania motywów przewodnich), opierając na nich samplowany wokal. Tutaj również nastąpił pewien progres w stosunku do poprzedniego albumu – wcześniej wykorzystywał tylko częściowe frazy, tutaj samplowane są całe linijki tekstu, przepuszczone przez filtry (głównie dolnoprzepustowe, tworząc w ten sposób mała imitację brzmienia lo-fi) i odpowiednio podwyższane/obniżane, tak żeby nie gryzło się z linią melodyczną tła i basu. A bas jest jednym z tych elementów, które potęgują ten swoisty niepokój podczas słuchania tej płyty.*

„Untrue” wywołał tyle samo kontrowersji, co jego poprzednik. Spora część świata powtórzyła szaleństwo na jego punkcie, zaowocowało to kolejnym wysypem nagród w postaci tytułów „albumu roku”, miesiąca czy tygodnia. Z drugiej strony pojawiło się też wiele głosów krytycznych – zarzucających albumowi wtórność czy po prostu zwykły brak jakiegokolwiek czynnika, który mógłby zainteresować słuchacza. Fakty mówią jednak same za siebie – „Untrue” stało się sukcesem.

W międzyczasie z warsztatu Buriala wypłynęło jeszcze kilka kawałków. Były nimi głównie remiksy – dla Block Party, Thoma Yorke’a, Jamie Woon i Blackdown. Na kompilacji wytwórni Planet Mu, zatytułowanej „Warrior Dubz” pojawił się jego utwór Versus, a Soul Jazz Records wydało album „Box of Dub” z „Unite” Buriala na trackliście.

Burial wydał też trzy EPki – poprzedzająca debiutancki krążek „South London Boroughs” z 2005 roku, „Distant Lights” z 2006 i „Ghost Hardware” z 2007.

Londyński twórca jest podobno wielkim entuzjastą gier komputerowych. Spora część brzmienia jego perkusji to pocięte odgłosy podnoszenia broni, amunicji czy ekstra „życia” w strzelankach FPP. Podobno stracił kupę pieniędzy na ukończenie gry Silent Scope. Jest też miłośnikiem opowieści o duchach M R Jamesa. Kim więc jest człowiek, który swoją muzyką sprawił, że niektórzy nie ruszają się bez niej na nocne eskapady po mieście, inni kłócą się na forach internetowych i przy kuflu piwa o ilość dubstepu w dubstepie Buriala, a poważani dziennikarze narażają się czytelnikom niezależnie od tego, czy piszą o Burialu dobrze, czy źle? Czy z jego wywiadów możemy wykreować obraz młodego człowieka zapatrzonego w autorytet starszego brata, ciężko pracującego nad obsesyjnie prześladującym go brzmieniem muzyki? Czy to idealista, który potrafi urwać się z pracy by poczytać książki, wrażliwy na sytuację świata współczesnego, człowiek, którego irytuje fakt, że dziś, choć ludzie umierają w rzeczywistości, wciąż istnieją na Facebooku? A może to człowiek, który chroni swoje prywatne życie, bo tak naprawdę nie ma go – cały wolny czas spędzając przed ekranem komputera, w świecie gier komputerowych?

I wreszcie: czy odpowiedzi na te pytania są w ogóle potrzebne, skoro liczy się tylko muzyka?

Kaśka Paluch

* Bartosz „Basebox” Posiadała, recenzja Burial „Untrue” @ 80bpm.net

Dyskografia:
Albumy
Burial (Hyperdub, 2006)
Untrue (Hyperdub, 2007)

EPki
South London Boroughs (Hyperdub, 2005)
Distant Lights (Hyperdub, 2006)
Ghost Hardware (Hyperdub, 2007)

Remiksy
Blackdown – Crackle Blues (Burial Remix) (Keysound Recordings, 2006)
Jamie Woon – Wayfaring Stranger (Burial Remix) (Live Recordings, 2007)
Bloc Party – Where Is Home? (Burial Remix) (Wichita, 2007)
Thom Yorke – And It Rained All Night (Burial Remix) (XL, 2007)

MySpace Buriala: myspace.com/burialuk
Witryna Hyperdub: hyperdub.net

Podobne

Komentarze: